sexta-feira, 18 de janeiro de 2013

Cud w Kanie Galilejskiej. “Co moge zanieść Panu?”



Kilka  refleksji,  które każdy z nas może zamienić w osobistą modlitwę...



Wyjęte z Power Point (PPS) – site Sióstr Benedyktynek z Montesserrat: http://www.benedictinescat.com/montserrat/imatges/Dom2C13port.pps .

(Tłum. z j. portugalskiego)




Maryja, kobieta która nie ucieka przed  konsternacją w Kanie Galilejskiej, pokazuje nam, że istnieje jedna taka podstawowa zasada, która sprawia by wszystko  mogło  iść w dobrym kierunku: od małego do dużego, od słabego  do silnego,  od wody do  wina,  we wszystkich sytuacjach.


Ermes Ronchi
  


Co moge zanieść Panu?


Jak służący w Kanie, jedynie wodę, nic więcej jak tylko wodę.

Pomimo to, On właśnie ją chce, i właśnie wodę.

I kiedy sześć stągwi kamiennych mojego człowieczeństwa zostaną Mu przedstawione pełne ubóstwa, i mojego człowieczeństwa, czy On zamieni tę  zwykłą wodę w najlepsze wino?

On, Mistrz znający się na przyjęciach, który rozwesela  ubogich, Bóg który jest po stronie wina, uroczystości, Bóg radosny który obdarza przyjemnością istnienia i wierzenia.

Wierzę w Boga, bo jest Bogiem z Kany Galilejskiej;To Bóg szczesliwy, który pragnie szczęścia dla  swoich synów i córek.


(Ermes Ronchi)




Nenhum comentário:

Postar um comentário